Tytuł: Historia żółtej ciżemki Autor: Antonina Domańska Juz niedźwiedź i dzik wedle mnie przełaził, juzem wilkowe ślepie w nocy widział, a nic mi się nie stało… nie boję się nicego, ino coby mnie majster nie przyłapili. — Słuchajże; wraź se tę ćwiartkę chleba, co leży na skrzyni, za pazuchę; zmacałeś? — Juz. — A teraz pełzaj powoli ku schodkom… płachtę odepnij… cicho… któreś się rusza. Zatrzymali oddech, czekali, Froncek znów zaczął chrapać, Margosia mruczała coś przez sen. — Możesz iść śmiało, śpią twardo; a nie przewróć tam czego. — Bóg zapłać; nie pocałujecie mnie na drogę? Uściskali się. Coś zaszeleściło pomiędzy skrzyniami i tłumokami, trochę świeżego powietrza wpadło do wnętrza przez odpiętą płachtę i więcej nic. Dzięki codziennym ćwiczeniom gimnastycznym skok z jadącego wozu zabawką był dla Wawrzusia, zwłaszcza że konie, drzemiąc, stąpały noga za nogą; Grzegorz dla odpędzenia snu szeptał godzinki. — Pocekaj, teraz ja mądry, juz mnie drugi raz nie złapies — szepnął, grożąc ściśniętą w kułak rączką niewidzialnemu tyranowi. — Ciemno jak w kominie, schowam się w krzaki, a ty mnie sukaj, póki ci sie nie sprzykrzy. Dał susa w las. „Nie… po krzakach przysiadał nie będę; zaświecą ze dwie latarnie i gotowi mnie wypatrzyć; albo zwierz będzie przechodził, to mnie zje. Wylezę na drzewo”. Ze zwinnością kota czepił się palcami grubej, popękanej kory, nogi pomagały rękom, w minutę już siedział na gałęzi. Pomacał z tej i z owej strony, przekonał się, gdzie drzewo ma najgęściej splątane konary, i ostrożnie, by głową nie uderzyć o gałąź, wspinał się wyżej. „O, tu mi będzie w sam raz; tu se ranka docekam”. Odpięta z gwoździa płachta przymykająca wóz linoskoczków fruwała, poruszana lekkim wiatrem, i szeleściła, bijąc o półkoszki. Baczne na każdy odgłos ucho Grzegorza posłyszało ten szmer… — Cóż się ta dzieje? — mruknął. — Złamało się co czy oberwało, że tak zbyrka? Zatrzymał konie i zsiadł z kozła. — Hej… któreż tam płachtę odpięło? — Czego chcecie? — odezwał się z głębi zaspany głos Froncka. — Gadam, po co płachtę odpinacie. Jeszcze się który tłomok zesunie i wyleci. — Anim się ruszał, śpię od wieczora na jednym boku. — Może Margośka albo matka? Margosia odpowiedziała chrapaniem, a matka udawała, że śpi. — Ojoj… tatusiu… — No co? — Siennik pusty, chłopaka nie ma! Grzegorz syknął przez ściśnięte zęby jakąś klątwę w tysiące tysięcy, ale nie tracąc czasu na próżne słowa, natychmiast skrzesał ognia, zaświecił latarnię i Fronckowi kazał zrobić to samo. — Chodźmy szukać — rzekł — ty patrz z lewej strony, ja z prawej; nie musiał ubiec daleko; ani trzech pacierzy nie ma, jak szelest posłyszałem. Puścili się wzdłuż drogi, licząc, że dziecko dogonią. Gdy ubiegli spory kawał, dopiero im na myśl przyszło, że się mógł schować gdzie bliżej w gęstwinie. Więc wracali już powolutku, przyświecając krok za krokiem, krzak za krzakiem, jednej kępki paproci nie opuścili; przystawali, nadsłuchiwali — nic. — Przywiąż no latarnię do żerdki, poświecisz wyżej między drzewa, może się gdzie na które wydrapał. — O Jezu! — szepnęło dziecko — prosto na moją sosnę świeci… musi mnie uwidzieć… białą kosulę znać między gałęziami… — Cóżeś się tak zapatrzył w jedno miejsce? — Zobaczcie sami, coś szarzeje na samej górze… — Gdzie, gdzie? Nie widzę… Załomotały skrzydła, wystraszony puchacz spuścił się z wierzchołka sąsiedniego drzewa i ciężkim lotem, uciekając od światła, uderzył sobą silnie w twarz Grzegorza. Stary się zachwiał, wyciągnął przed siebie ręce i czepił się Froncka za ramię, a ten zaskoczony znienacka puścił drążek, latarnia upadła i zgasła. — Dalibyście spokój szukaniu — odezwała się matka z wozu — Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: pogotowie kanalizacyjne w krakowie szybka i skuteczna pomoc w awariach pogotowie kanalizacyjne krakow szybka i skuteczna pomoc w awaryjnych sytuacjach pogotowie kanalizacyjne krakow szybka i skuteczna pomoc w awariach mapa kanalizacji kluczowe narzedzie w planowaniu i utrzymaniu sieci kanalizacyjnej mapa kanalizacji klucz do sprawnego zarzadzania infrastruktura miejska pogotowie kanalizacyjne szybka pomoc w naglych awariach kanalizacji pogotowie kanalizacyjne szybka pomoc w naglych awariach kanalizacji pogotowie kanalizacyjne szybka pomoc w naglych awariach kanalizacji Léon Deubel, René Descartes, Tadeusz Boy-Żeleński, Stefan Grabiński, Adam Asnyk, Gustave Kahn, Guillaume Apollinaire, Tristan Derème, brak, Marija Konopnicka, Jacob i Wilhelm Grimm, Stanisław Brzozowski, Theodor Däubler, Jan Kasprowicz, Louis le Cardonnel, Konstanty Gaszyński, Stanisław Korab-Brzozowski, Maria Dąbrowska, Anatole le Braz, Antonina Domańska, Joseph Conrad, Andrzej Frycz Modrzewski, Théodore de Banville, Hans Christian Andersen, Charles Guérin, Klemensas Junoša, Aleksander Fredro, James Oliver Curwood, Eurypides, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Zygmunt Gloger, Johann Wolfgang von Goethe, Franciszek Karpiński, Fagus, Alojzy Feliński, Stefan George, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Anton Czechow, Liudvika Didžiulienė-Žmona, nieznany, Francis Jammes, Björnstjerne Björnson, Wiktor Gomulicki, Joachim Gasquet, Hugo von Hofmannsthal, Pedro Calderón de la Barca, Homer, Rudyard Kipling, Jean-Marc Bernard, Anatole France, George Gordon Byron, Anatol France, Wincenty Korab-Brzozowski, Alter Kacyzne, Julius Hart, Charles Cros, Michał Bałucki, Honore de Balzac, Antoni Czechow, Fryderyk Hebbel, Fryderyk Hölderlin, Henry Bataille, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Deotyma, E. T. A. Hoffmann, Frances Hodgson Burnett, , Karl Gjellerup, Aleksander Dumas, Denis Diderot, Miguel de Cervantes Saavedra, Aleksander Brückner, Wiktoras Gomulickis, Max Elskamp, Władysław Anczyc, Seweryn Goszczyński, Rudolf G. Binding, Casimir Delavigne, Michaił Bułhakow, Daniel Defoe, Max Dauthendey, Charles Baudlaire, Alfred Jarry, Maria Konopnicka, Aloysius Bertrand, Louis Gallet, Dōgen Kigen, Charles Baudelaire, Maria De La Fayette, Marceline Desbordes-Valmore, Józef Czechowicz, Bolesław Prus, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: Anioł Harlem elegia żalu Zagadkowa natura Przesłanie Pieśń o Narodzeniu Pańskim Pan Grubas Marsz ślubny deszcz w concarneau Marsz weselny kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage bdb-biuro.eu |