Tytuł: Znachor Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz wyładniała po dawnemu — zaśmiała się Zonia. — Tylko wielkie zmartwienie ma, bo widzę, że zapłakana chodzi. — Jakie zmartwienie? — Ja tam nie wiem. Ale zmartwień, myślę, jej nie brakuje. Bo raz, że pracę straciła przez tę chorobę. Pani Szkopkowa inną do sklepu wzięła. Podobnież swoją krewniaczkę. — No, to głupstwo! A cóż jeszcze?… — Ano przez Antoniego. Za tę to kradzież i za to niby, że bezprawnie leczy, do więzienia go na trzy lata wsadzili. — To chyba niemożliwe! — Możliwe, bo zamknęli. I Zonia obszernie opowiedziała Czyńskiemu, jak i co było. — Radzilim, jak go ratować, ale jakiż tu może być ratunek — zakończyła. — A teraz przepraszam, bo muszę już do gospodarstwa. Marysia pewnikiem niedługo nadejdzie. Wyszła, a Leszek z rozczuleniem zaczął przyglądać się wszystkim szczegółom urządzenia izby. Wszędzie tu było znać Marysine upodobanie do czystości i do estetyki. Ileż musiały się napracować te biedne rączęta! „Już teraz to się skończy!” — myślał i ogarniała go ogromna radość. Za oknami padał śnieg wielkimi płatami, coraz gęściej i gęściej. „Żeby tylko nie zabłądziła” — zaniepokoił się. Nagle usłyszał tupanie w sieni. Był pewien, że to ona. Stanął na środku izby i czekał. Drzwi otworzyły się. Marysia zatrzymała się w progu, krzyknęła i byłaby upadła, gdyby w porę nie porwał jej w ramiona. Obsypywał pocałunkami jej usta, oczy, pod dotykiem jego rąk tajał śnieg na płaszczu. Z wolna odzyskiwała przytomność. — Kochanie moje jedyne — szeptał. — Szczęście moje… Nareszcie cię mam przy sobie żywą i zdrową, i moją… Wszystko się spiętrzyło przeciw nam, ale teraz już nic nas nie rozłączy, nic nie rozdzieli… Pewno myślałaś o mnie, że jestem zły, że zapomniałem cię… Ale to nieprawda! Przysięgam ci, że to nieprawda! Powiedz, że mi wierzysz! Przytuliła się doń. — Wierzę, wierzę, wierzę… — I kochasz mnie jeszcze?… — Kocham. Kocham cię bardziej, niż kiedykolwiek cię kochałam. — Słońce ty moje! Cudzie mój! A powiedz, czy nie myślałaś o mnie źle?… Dostrzegł w jej oczach wahanie. — Źle nie myślałam — odezwała się wreszcie. — Wcale nie. Tylko mi było ogromnie smutno. Tak czekałam… Tak strasznie czekałam… Tyle dni. — Wierz mi — spoważniał nagle — żeś i tak była szczęśliwsza ode mnie. I ja tyleż dni przeżyłem, lecz były one stokroć, milionkroć cięższe od twoich. Bo ja niczego nie czekałem. Umilkł i dodał: — Wprowadzono mnie w błąd. Potrząsnęła głową. — Nie rozumiem. Jemu jednak trudno było powiedzieć prawdę. Wreszcie ją wykrztusił: — Zatajono przede mną, żeś ty… ocalała. O, nie sądzę, że zrobiono to ze złej woli. Z początku twój stan był beznadziejny, a później… Przecie nikt nie wiedział, że ty dla mnie jesteś całym światem. Więc nie zawiadomili mnie. Kiwnęła głową, a w oczach jej zaświeciły łzy. — Teraz wiem, teraz rozumiem… I… i smutno ci było… że ja nie żyję?… — Czy smutno?! — krzyknął. — Marysiu! Oto masz dowody! Masz!… Sięgnął do jednej kieszeni, do drugiej, obszukał wszystkie. — Musiałem te listy zostawić w Ludwikowie na biurku. Ale przeczytasz je jutro. — Pisałeś do mnie, Leszku? — zdziwiła się. — Nie do ciebie, szczęście moje! — zaprzeczał, przygryzając wargi. — To były listy pożegnalne. Do rodziców, do przyjaciół. Przyjechałem wczoraj, dziś rano je Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: pogotowie kanalizacyjne szybka i skuteczna pomoc w naglych awariach pogotowie kanalizacyjne w krakowie Diagnostyka kanalizacji bez wykopów Inspekcja kanalizacji poradnik Udrażnianie kanalizacji co warto wiedzieć Katalog stron internetowych Katalog stron marketing Katalog stron publikacja Katalog stron baza Branża budowlana poradnik Aloysius Bertrand, Jacob i Wilhelm Grimm, , Joseph Conrad, Klemensas Junoša, Louis Gallet, Miguel de Cervantes Saavedra, Rudolf G. Binding, Pedro Calderón de la Barca, brak, Anatole le Braz, Fagus, Johann Wolfgang von Goethe, Léon Deubel, Max Elskamp, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Max Dauthendey, Antonina Domańska, Hugo von Hofmannsthal, George Gordon Byron, nieznany, Franciszek Karpiński, Maria Konopnicka, Aleksander Fredro, E. T. A. Hoffmann, Konstanty Gaszyński, Honore de Balzac, Anatol France, Charles Guérin, Deotyma, Wiktor Gomulicki, Eurypides, Tadeusz Boy-Żeleński, Seweryn Goszczyński, Marija Konopnicka, Maria De La Fayette, Charles Baudlaire, Stefan Grabiński, Rudyard Kipling, Casimir Delavigne, Tristan Derème, Denis Diderot, René Descartes, Francis Jammes, Fryderyk Hölderlin, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Michał Bałucki, Julius Hart, Henry Bataille, Jan Kasprowicz, Aleksander Brückner, Zygmunt Gloger, Fryderyk Hebbel, Anton Czechow, Guillaume Apollinaire, Władysław Anczyc, Anatole France, Wiktoras Gomulickis, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Dōgen Kigen, Louis le Cardonnel, James Oliver Curwood, Théodore de Banville, Björnstjerne Björnson, Jean-Marc Bernard, Adam Asnyk, Aleksander Dumas, Homer, Charles Baudelaire, Wincenty Korab-Brzozowski, Charles Cros, Alfred Jarry, Alojzy Feliński, Frances Hodgson Burnett, Antoni Czechow, Stanisław Brzozowski, Marceline Desbordes-Valmore, Theodor Däubler, Józef Czechowicz, Bolesław Prus, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Joachim Gasquet, Gustave Kahn, Stefan George, Andrzej Frycz Modrzewski, Alter Kacyzne, Michaił Bułhakow, Daniel Defoe, Karl Gjellerup, Hans Christian Andersen, Maria Dąbrowska, Stanisław Korab-Brzozowski, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: Pieśń o Rolandzie Diaboliada Słodka potrawa Anioł Troškimas Druga księga dżungli Towarzysz podróży Królowa śniegu Harlem Dzwony kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage it-ever.eu |