Tytuł: Znachor Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz profesor jest tego absolutnie pewien? — Absolutnie! — Do licha! Gdybym to wiedział podczas procesu! Zastrzeliłbym prokuratora i sędziów! Wyobraża pan sobie taki efekt?!… Dobraniecki wszakże nie był usposobiony do zajmowania się tą stroną sprawy. — Uprzytomniłem to sobie dopiero później — powiedział wymijająco. — A teraz… Czy może mi mecenas podać adres tych państwa Czyńskich?… — Z przyjemnością. Zamierza pan tam pojechać? — Oczywiście. — I ma pan nadzieję wyleczyć Kosibę, czy raczej Wilczura, z tej choroby? — Tu nie potrzeba żadnego leczenia. Po prostu wystarczy przypomnienie mu, kim jest. Jeżeli to nie pomoże… to nie ma żadnej rady. — Zastanawiające! Jednak coś niecoś musiał on pamiętać, skoro na przykład nie zapomniał swojej wiedzy lekarskiej? — Tak. Dlatego też mam najlepsze nadzieje — powiedział, wstając, Dobraniecki. Rozdział XX Pociąg, sapiąc, zatrzymał się na małej stacyjce. Był jasny, słoneczny ranek. Dachy budynków pokrywała gruba warstwa śniegu, gałęzie drzew uginały się pod obfitą okiścią. Szeroki widok roztaczający się z peronu zdawał się w swojej bieli i jasności czymś odświętnym, zdawał się zalotnie uśmiechać i wabić swoją puszystą, przytulną ciszą. Profesor Dobraniecki stał i wpatrywał się w tę białą przestrzeń. Tak dawno nie był na wsi. Ten pejzaż wydał mu się w pierwszej chwili czymś sztucznym, jakąś dekoracją przesadnie realistyczną, pretensjonalną i piękną aż do nieprawdopodobieństwa. Upłynęło kilka minut, zanim w swej pamięci odnalazł dawne odczucia, dawne kontakty z tym na nowo odkrytym światem, dawne związki… Urodził się przecie na wsi, na wsi spędził dzieciństwo i pierwsze lata młodości. „Też amnezja — myślał. — Człowiek żyjący życiem miejskim zapomina o tym świecie. Wpada w chorobliwy rytm kariery, pracy, wyścigu… I po prostu przestaje wiedzieć o istnieniu tej pogody, tej ciszy… tej innej ziemi, gdzie prawda tak bezpośrednio przemawia do człowieka nie przez głośnik radia, nie czarnymi czcionkami druku… Zapomina się o tym…” Usłyszał za sobą lekko skrzypiące kroki i głos: — A pan pewno do Radoliszek? — Nie, do Ludwikowa. Czy można tu dostać jakąś furmankę? — Dlaczego nie? Można. Jeżeli pan każe, skoczę tu do Pawlaka, on migiem zaprzęgnie. — Proszę pana bardzo. To „migiem” trwało jednak prawie godzinę. Jazda do Ludwikowa po nieprzetartej drodze dobre pół. Gdy sanki stanęły wreszcie przed pałacem, było już południe. Zwabiona szczekaniem psów, w drzwiach ukazała się pani Michalesia i przysłaniając oczy dłonią, bo blask był wielki, przyjrzała się nieznajomemu. — Pan zapewne w interesie do fabryki? — zapytała. — Nie. Chciałbym widzieć się z panem Czyńskim. — To proszę do środka. Ale państwa nie ma w domu. — Nic nie szkodzi. Właściwie zależy mi na zobaczeniu się z narzeczoną pana Czyńskiego, z panną Wilczurówną. — Jej też nie ma. — Nie ma? — Tak! Wszyscy, proszę pana, pojechali do Radoliszek. Profesor Dobraniecki zawahał się. — A prędko wrócą? — Nie wiadomo, proszę pana. Pojechali dać na zapowiedzi. No, to już pewno ksiądz proboszcz ich nie puści. Na obiedzie zatrzyma. — Tak?… To niedobrze. A czy może mi pani powiedzieć?… Mecenas Korczyński w Wilnie poinformował mnie, że państwo Czyńscy zabrali do siebie niejakiego Antoniego Kosibę, znachora? — A jakże, prawda, zabrali. Tylko że on nie chciał tu u nas Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: pogotowie kanalizacyjne szybka i skuteczna pomoc w naglych awariach pogotowie kanalizacyjne w krakowie szybka i skuteczna pomoc w awariach mapa kanalizacji klucz do skutecznego zarzadzania infrastruktura miejska pogotowie kanalizacyjne w Skale Elewacje w Chrzanowie Ocieplanie poddasza w Krakowie Rolety Tanie rolety Przetykanie kanalizacji dom i firma Katalog witryn internetowych Michał Bałucki, Karl Gjellerup, Casimir Delavigne, Björnstjerne Björnson, brak, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, James Oliver Curwood, Julius Hart, Seweryn Goszczyński, Theodor Däubler, Anton Czechow, Aloysius Bertrand, Léon Deubel, Aleksander Brückner, Joachim Gasquet, Stefan Grabiński, Józef Czechowicz, Bolesław Prus, Joseph Conrad, Frances Hodgson Burnett, Johann Wolfgang von Goethe, Théodore de Banville, Anatole le Braz, Louis Gallet, Anatole France, Daniel Defoe, Klemensas Junoša, Władysław Anczyc, Denis Diderot, Konstanty Gaszyński, Antoni Czechow, Wiktoras Gomulickis, Jan Kasprowicz, Antonina Domańska, Maria Dąbrowska, Anatol France, Guillaume Apollinaire, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Stanisław Korab-Brzozowski, Charles Guérin, Homer, Charles Cros, Francis Jammes, Franciszek Karpiński, Charles Baudelaire, Michaił Bułhakow, Jean-Marc Bernard, Gustave Kahn, Charles Baudlaire, Jacob i Wilhelm Grimm, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, , Hans Christian Andersen, Fryderyk Hölderlin, Rudolf G. Binding, Rudyard Kipling, Fagus, Tadeusz Boy-Żeleński, Max Elskamp, Marceline Desbordes-Valmore, Miguel de Cervantes Saavedra, Aleksander Fredro, Deotyma, Max Dauthendey, Henry Bataille, Marija Konopnicka, Adam Asnyk, George Gordon Byron, Eurypides, Honore de Balzac, Zygmunt Gloger, Alfred Jarry, Maria De La Fayette, Stefan George, Aleksander Dumas, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, René Descartes, Alojzy Feliński, Wiktor Gomulicki, Dōgen Kigen, Pedro Calderón de la Barca, Hugo von Hofmannsthal, nieznany, Louis le Cardonnel, Tristan Derème, Andrzej Frycz Modrzewski, E. T. A. Hoffmann, Wincenty Korab-Brzozowski, Alter Kacyzne, Fryderyk Hebbel, Stanisław Brzozowski, Maria Konopnicka, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: Okna Pożegnanie z Lindorą w górach o matce Już Wzlot Monna Kerywel Hanusia Wierzynkówna Jasna niedziela daleko Przypomnienie dawnej miłości Pieśń pasterska kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage itever.biz |