Tytuł: Lord Jim Autor: Joseph Conrad zrobisz jutro? Dokąd się zwrócisz? Żyć musisz… — Właśnie na tym mi nie zależy — wyrwało mu się z ust. Udałem, że nie słyszałem i zbijać zacząłem to, co brałem za skrupuły przesadnej delikatności. — Czy tak, czy owak — rzekłem — musisz pozwolić, bym ci pomógł. — Nie może pan tego zrobić — rzekł po prostu i łagodnie, trzymając się jakiejś myśli, która błyszczała mi w ciemności jak lustrzana powierzchnia wody, ale straciłem nadzieję, bym się mógł do niej zbliżyć o tyle, by ją zgłębić. Patrzyłem na jego kształtnie zbudowaną postać. — W każdym razie, mogę pomóc widzialnej części pańskiej osoby. Nie patrząc na mnie, niedowierzająco zaprzeczył głową. Krew we mnie zakipiała. — Ależ mogę — nalegałem — dokonałem już większej rzeczy. Obdarzam pana zaufaniem… — Chce mi pan dać pieniądze — zaczął. — Na honor, zasługuje pan, bym wysłał pana do diabła — krzyknąłem, wyrażając swoje oburzenie. Zdumiał się, uśmiechnął, a ja ponowiłem atak. — Tu nie chodzi wcale o pieniądze. Jest pan zbyt powierzchowny — zawołałem (a w duchu myślałem: „Aha, tu cię mam! Może mimo wszystko jest zbyt powierzchowny). — Proszę spojrzeć na ten list, który chcę panu dać. Piszę do człowieka, którego nigdy dotąd o łaskę nie prosiłem, a piszę o panu takimi słowami, jakich się używa jedynie pisząc o bardzo bliskim przyjacielu. Staję się za pana całkowicie odpowiedzialny. Jeżeli zechce pan zastanowić się nad tym, co to znaczy… Podniósł głowę. Deszcz ustał, rynna tylko roniła głośne łzy za oknem. Cicho, spokojnie było w pokoju, wszystkie cienie skupiły się po kątach, z dala od płomyka świecy, sterczącej sztywno na kształt sztyletu; twarz Jima zdawała się zalana odblaskiem jakiegoś łagodnego światła, jakby pierwszych promieni jutrzenki. — Na Jowisza! — wyrzucił z trudem — Jakie to szlachetne z pana strony! Nie czułbym się bardziej upokorzony, gdyby pokazał mi w tej chwili język. Pomyślałem sobie: „Odpłacił mi za blagę”. Jego oczy błysnęły w moją twarz prostym spojrzeniem i przekonałem się, że nie było w nim ani urągliwości, ani szyderstwa. Wpadł nagle w jakieś nadzwyczajne ożywienie, zdawał się płaską, drewnianą figurką poruszaną za pomocą sznurka. To podnosił, to opuszczał ręce. Stał się zupełnie innym człowiekiem. — A ja tego nigdy nie spostrzegłem —- krzyknął; nagle zagryzł usta i zmarszczył brwi. — Jakimże osłem byłem — mówił powoli, przerażonym tonem. — Takiego jak pan ze świecą szukać — krzyknął stłumionym głosem. Schwycił mą rękę, jak gdyby tylko co ją spostrzegł, i opuścił ją natychmiast. — Przecież ja tego właśnie… pan… ja… — bąkał i nagle na swój dawny, uparty sposób zaczął mówić — Byłbym bestią, gdybym teraz… — głos mu się łamał. — Dobrze, dobrze — rzekłem. Byłem prawie przerażony tym wybuchem uczuć, przez które przebijała dziwna duma. Przypadkiem pociągnąłem za jakiś sznurek; nie znałem mechanizmu tego cacka. — Muszę iść teraz — rzekł. — Na Jowisza! Dał mi pan pomoc. Nie mogę usiedzieć w miejscu. O to właśnie chodziło… — Spojrzał na mnie z zachwytem. — Tego mi było potrzeba… Rozumie się, że tego mu było potrzeba. Nie miałem najmniejszego co do tego złudzenia, ale patrząc na niego, zadawałem sobie pytanie, jakiego rodzaju jest złudzenie, które od kilku minut pieścił w swym łonie? — Nie weźmie mi pan za złe, że nie umiem nic odpowiedniego powiedzieć — zawołał. — Ostatniej nocy już mi pan wyświadczył nieskończenie wiele dobrego. Słuchając mnie, pan rozumie. Daję panu słowo, że nieraz myślałem, że z natłoku myśli czaszka mi pęknie!… Rzucał się, literalnie rzucał po pokoju, to pakował ręce do kieszeni, to je wyciągał, kapelusz wciskał na głowę. Nie miałem pojęcia, że on może być tak Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 29 | 30 | 31 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 49 | 51 | 52 | 53 | 54 | 59 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 78 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 133 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: pogotowie kanalizacyjne szybka i skuteczna pomoc w awariach kanalizacyjnych pogotowie kanalizacyjne szybka i skuteczna pomoc w naglych awariach pogotowie kanalizacyjne krakow szybka i profesjonalna pomoc w kazdej sytuacji pogotowie kanalizacyjne szybka pomoc w naglych awariach kanalizacji Plisy Diagnostyka kanalizacji bez wykopów Lista stron internetowych Spis stron www Katalog witryn internetowych Katalog stron promocja stron Tadeusz Boy-Żeleński, Tristan Derème, Max Elskamp, Dōgen Kigen, Zygmunt Gloger, Anatol France, Anatole France, Deotyma, Aloysius Bertrand, Théodore de Banville, Charles Baudelaire, Andrzej Frycz Modrzewski, Max Dauthendey, Wiktoras Gomulickis, Gustave Kahn, Wiktor Gomulicki, Alojzy Feliński, Casimir Delavigne, Eurypides, Konstanty Gaszyński, Marija Konopnicka, Charles Guérin, Theodor Däubler, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Fagus, Franciszek Karpiński, James Oliver Curwood, Fryderyk Hebbel, Jacob i Wilhelm Grimm, Fryderyk Hölderlin, Miguel de Cervantes Saavedra, Michaił Bułhakow, Henry Bataille, brak, Hans Christian Andersen, Honore de Balzac, Maria Dąbrowska, Homer, Léon Deubel, Louis le Cardonnel, Wincenty Korab-Brzozowski, Björnstjerne Björnson, Aleksander Brückner, Charles Baudlaire, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Anatole le Braz, Michał Bałucki, Jean-Marc Bernard, Hugo von Hofmannsthal, Seweryn Goszczyński, Maria De La Fayette, Daniel Defoe, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Antoni Czechow, Johann Wolfgang von Goethe, Joseph Conrad, Alfred Jarry, Aleksander Dumas, Guillaume Apollinaire, Karl Gjellerup, Władysław Anczyc, Stanisław Brzozowski, Stefan George, Charles Cros, Julius Hart, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, , nieznany, Joachim Gasquet, Aleksander Fredro, Stefan Grabiński, Denis Diderot, Marceline Desbordes-Valmore, Frances Hodgson Burnett, Rudolf G. Binding, Maria Konopnicka, Bolesław Prus, Anton Czechow, E. T. A. Hoffmann, Jan Kasprowicz, Adam Asnyk, Stanisław Korab-Brzozowski, Rudyard Kipling, René Descartes, Louis Gallet, Klemensas Junoša, Alter Kacyzne, Józef Czechowicz, Pedro Calderón de la Barca, Francis Jammes, Antonina Domańska, George Gordon Byron, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: Głos Dama Kameliowa Dramat w 5 aktach Kwiaty Idalki Ongi śpiewałem A cóż z tą Dzieciną… piosenka czeski domek coda Diaboliada Ptaszki Opuszczenie kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage it-ever.eu |